Jolanta W. Pani Ewo,jestem po miesięcznych zmaganiach w licznych domach.Koleżanka niania została zwolniona z pracy po 2,5 letniej współpracy,bo odmówiła uczestniczenia w dodatkowych obowiązkach.Zaczęłyśmy oglądanie ofert.Koleżanka ma referencje i 10 lat stażu.Zaczynała się rozmowa od pytania -Czy Pani będzie gotować,prać prasować,a przy okazji powrotu ze spaceru drobne zakupy typu ziemniaki ,chleb,bułki..80% rodziców szuka pomocy domowej z dzieckiem w tle.Jest to nie poruszane na pierwszej rozmowie,ale jak się Mamę spyta wprost,to się zaczyna no tak,ale.... przy okazji.Może Pani jest tym wyjątkiem,a może nie zna Pani realnego rynku???? Proszę popytać znajomych,na forum itp.Nawet Agencje poszukujące niań w imieniu Mam mają już takie propozycje na naszym Forum. Pani Jolu ja tez jestem po takich zmaganiach,trafiam na takie rodziny które potrzebują ful obsługi(pranie ,sprzątanie gotowanie,prasowanie jak dzieci śpią) i w trakcie spotkania okazuje się że miało być jedno a jest dwoje dzieci do opieki i stawka taka sama i w drugiej rodzinie to samo 2 dzieci w tym jedno wymaga specjalnej opieki bo ma zwiotczenie mięśni i targowanie sie o każdą złotówkę.Pytam czy taka sama stawka przy jednym jak przy dwójce dzieci? Może ktos miał takie doświadczenia i chce się nimi podzielić ,zapraszam do dyskusji.POZDRAWIAM NIANIE
|