Zarejestruj się w OpiekaSeniora.pl aby:

  • dodawać oferty pracy
  • przeglądać pełne profile opiekunek
  • kontaktować się z opiekunkami
Znajdź opiekę

Dodaj do ulubionych Asiula

w OpiekaSeniora.pl od 16 maj 2010, aktywny dzisiaj

  • Wiek: 24 lata
  • Pół etatu, Dorywczo
  • opieka ogólna, sprzątanie, gotowanie, zakupy
  • Wynagrodzenie: Od 7 zł za godzinę
  • 00-000 Łódź, Polesie
  • szukam pracy

Pół etatu, Dorywczo

Witam! Jestem ciepłą, pełną energii i zapału dziewczyną. Jestem uczciwa, zaradna i cierpliwa. Mam 22 lata, studiuję pedagogikę. Mam ponad 2-letnią praktykę jako opiekunka dziecięca. Pozdrawiam!:) -Asia-

Szczegóły

  • Kobieta
  • 24 lata
  • Doświadczenie: brak doświadczenia (niezawodowe)
  • Praca z zamieszkaniem: Nie
  • Od 7 zł/godzinę
  • Nie pali
  • Zwierzęta: ok
  • posiada prawo jazdy
  • Mieszka: Łódź, Polesie

Prace których się podejmę:

  • Opieka ogólna
  • Opieka zdrowotna

Z podopiecznym wchodzą w grę:

  • Wyjścia do miasta

Inne:

  • Sprzątanie
  • Zakupy
  • Pranie
  • Gotowanie

Wykształcenie:

  • Średnie ogólne
  • Ostatnia szkoła: Łódź, Uniwersytet Łódzki
  • Kierunek i wydział: Pedagogika Wieku Dziecięcego

Inne umiejętności:

Zdolności plastyczne

Udział w 173 tematach

Za czy przeciw Acta? 1 wypowiedź Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim, 05.02.2012 15:26, ostatnia Wypowiedź:


TU JEST WSZYSTKO PIĘKNIE WYTŁUMACZONE - polecam ten film, on mi rozjaśnił umysł...

Odpowiedź: nie dla ACTA...

... ale co ja mogę, mały, szary człowieczek  

więcej »
Porwano dziecko!!! 2 wypowiedzi Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim, 04.02.2012 13:14, ostatnia Wypowiedź:

beata    .

Maryla S.

Przykre jest to, że nasze spekulacje i przypuszczenia  okazały się niestety słuszne. Nadal jednak podejrzewam, że to nie był wypadek, i że policja powinna teraz zabrać się również za tatusia.

Moim zdaniem  napewno nie był wypadek.Wszystko na to wskazuje,ponadto uwazam że ona ma silne zabużenia psychiczne,tak precyzyjnie i z premedytacją zaplanowała i opowiadała wszystko.Kto normalny idzie i zakopuje własne dziecko,być moze żywe by ochronić siebie samą.Ona jako laik nie mogła stwierdzić zgonu.Zresztą dzieci tak odrazu nie giną od takich upadków,musiaoby z ogromna siła gruchnąc na ziemie.Sekcja zwłok wszysko odsłoni i obrażenia i czas zgonu.Cry

Ja to widze tak: gdyby był to nieszczęśliwy wypadek to pierwsze co, ktoś dzwoni, szuka pomocy, mówi mężowi, rodzinie prawdę, szuka czegokolwiek by pomóc dziecku!

A mnie się wydaje, że albo była pod wpływem czegoś (alkohol, używka), dziecko rzeczywiście wypadło jej z rąk i miała na sumieniu śmierć (domniemaną), stąd chciała zrzucić winę na kogoś! (tu na "porywacza"). Nie była ostrożna, zaniedbała dziecko.

Albo dokonała... morderstwa i wtedy każdy jej późniejszy krok, całe te 10,11 dni, ten teatr matki, łzy, słowa kierowane do kamer, zaangażowanie telewizji, zrobienie afery, pomoc ludzi, itd. jest uzasadnione!...

Jakie to wszystko smutne...   

więcej »
Nauczanie w domu 1 wypowiedź Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim, 01.02.2012 00:23, ostatnia Wypowiedź:

Anna P.

Może wyraziłam się niefortunnie z tym "przejęciem funkcji". Obowiązki wychowawcze dalej leżą na rodzicach, to fakt, ale ich wpływ już nie jest taki determinujący na dziecko, kiedu te ma np.3lata.
Popatrz, Beato, na czas pobytu dziecka w szkole, nauczyciele przejmują (wg prawa) obowiązki i odpowiedzialność za dziecko, w tym za jego "wychowywanie" - Ty w szkole nie masz wpływu na swoje dziecko, masz ten wpływ w domu, a dziecko przebywa często 6-8h właśnie w szkole, nie z Tobą i jest, czy chcesz czy nie, "bombardowane" wpływami klasy, nauczyciela, przyjaciół, nieformalnych grup itd.
Ja nie mówię, że trzeba czy należy liczyć na szkołę w kwestii wychowania tylko, że nie można zapierać się, że szkoła nie ma istotnego wpływu, bo podobno ten wpływ generują rodzice. Mówię tylko, że naprawdę bardzo rozważnie trzeba podchodzić do tego, gdzie i komu pozostawiamy nasze dzieci. One w szkole nie tylko edukują się, ale niestety - wychowują również.
 

Ania, czemu "niestety"?   Stety właśnie  

Powiem Wam, że w mojej zerówce 80% czasu to ja zajmuję się właśnie wychowaniem dzieciaków. Uważam, że wychowanie do nauczania (gry/zabawy/ect) powinno być 50:50... W mojej grupie się nie da. Najpierw (już 2 m-ce) ogarniam te dzieci. Uważam, że mogłabym "darować" sobie wychowywanie ich OD PODSTAW, gdyby rodzice potrafili zrobić to wcześniej. Konkret? No już   : moje dzieci teraz mówią (prawie) zawsze kiedy trzeba: proszę, dziękuję, przepraszam; już się nie biją (wcześniej tak rozwiązywali konflikty, a mam 19-stu chłopaków...), już prawie brzydko nie mówią, wsuwają po sobie krzesełka, nie krzyczą do mnie/siebie tylko mówią, dzielą się zabawkami, częstują jedzeniem, zgodnie bawią... Uwierzcie mi, że odwaliliśmy wspólnie kupę dobrej, CIĘŻKIEJ roboty... Jak zaczęłam z nimi pracę to był totalny chaos, rozgardiasz...

Piszę to wszystko nie po to, żeby się pochwalić, ale żeby powiedzieć, że owszem: szkoła (wychowawcy, n-le) ma za zadanie m.in. wychowywać, ale głównie wspierać rodziców, rodziny dzieci. Jednak jak zauważam, słucham od koleżanek w szkole, to często teraz sprawa wygląda tak, że dzieci są wychowywane/edukowane w domu, ale przez TV, gry komputerowe, komputer+internet i inne gadżety...    A czyja to wina? Rodziców... Ja "swoim" na wywiadówce powiedziałam otwarcie: to, że dzieci są agresywne, że dziewczynki starszą się jakimiś opowieściami-horrorami, że nie potrafią skupić uwagi na 5 minut, że kręcą się jak mają siedzieć spokojnie, że nie potrafią sklecić zdania, że wciąż ic uwaga jest rozproszona, że są nerwowe to wina: braku spędzania czasu rodziców z dziećmi i WYRĘCZANIU SIĘ dorosłych (najlepiej posadzić dzieciaka przed tv i mieć święty spokój!)...

więcej »
książki, które na zawsze nas zmieniły... 9 wypowiedzi Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim, 18.01.2012 22:52, ostatnia Wypowiedź:

Asiu S. -

dziękuję za miłe słowa, wsparcie i otuchę  

Powiem Wam, że jest lepiej, coraz lepiej, choć to zależy od dnia, ilości dzieci i wielu, wielu innych czynników, ale staram się, a rodzice doceniają mój trud. Dzieci pewnie też, ale One nie potrafią podziękować tak dobitnie - dla mnie ich podziekowanie to zmiana, jaką widzę u Nich   Powoli dogadujemy się, jestem w stałym kontakcie z rodzicami, czy to osobisty, czy przez tablicę informacyjną jaką założyłam czy dla zabieganych - zerówkowy mail, gdzie zamieszczam wszelkie informacje, zaproszenia i prośby     Pani dyrektor pochwaliła mnie, inne nauczycielki też,  rodzice niektórzy też jakoś szczególniej się do mnie zwracają, widze w ich oczach szacunek, być może pewien rodzaj podziwu - to dodaje mi sił!

I tak jakoś leci, z dnia na dzień. Jestem zmęczona, to fakt, wypruwają ze mnie energię, mimo ze jestem z Nimi 5/6 h, ale to wyczerpująca praca   każdy nauczyciel przyzna, że "letko nie ma"   A'propo, musze już iść spać, bo trzeba mieć siły, czyli być wypoczętym, dlatego pozdrawiam Ciebie Asiu w szczególności i wszystkie inne Panie  

Dobranoc!   papa

więcej »
wierszyki i opowiadania 6 wypowiedzi Zabawy i gry dla dzieci, 10.12.2011 14:16, ostatnia Wypowiedź:

Joanna S.

tak, o takie rzeczy  
jednak karta 2 nie jest odpowiednia (i miałam ten sam problem gdy szukałam) ponieważ nie jest do polskiego. Dzieciaki widząc samolot mogłyby pomyśleć, że samolot jest na 'a' a po polsku nie jest  
Ale pierwsza karta bardzo się przyda, wierszyki też.
Sama szukałam w internecie, na chomikach itp, ale nie znalazłam nic co by przykłuło moją uwagę  
Najbardziej poszukuję wierszyka o ananasie - niestety bezskutecznie    

O ananasie musisz wymyśleć... sama  

więcej »
A może coś miłego? 9 wypowiedzi Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim, 29.11.2011 11:44, ostatnia Wypowiedź:

Dziękuję jeszcze raz za miłe słowa otuchy!  

więcej »
nianie,nianie,gdzie jesteście 1 wypowiedź Od czego zależą poszukiwania, 28.11.2011 23:47, ostatnia Wypowiedź:

Jolu, wiesz, może popraw (tak na wszelki wypadek, żeby się nikt nie czepiał, a ja się czepiam z chęci pomocy   ) literówki i ortografię, które masz w swoim profilu: "Przedewszystkim lubie dzieci chentnie podejme sie opieki nad dzieckiem." / "Jestem odpowiedzialną kobietą , bez obowiasku bez nałogów".

A pracy nie możesz znaleźć z wielu niezależnych od Ciebie powodów: rodzicom może nie pasować dzielnica/osiedle/miejsce, w którym mieszkasz lub stawka jaką proponujesz (choć nie jest generalnie wygórowana) lub... i inne czynniki. Szukaj i nie poddawaj się. I może postaw na kontakt telefoniczny, jeśli masz do wyboru rozmowę przez telefon lub maila.

więcej »

Profil wyświetlony w ostatnim tygodniu: 207 razy