Zarejestruj się w OpiekaSeniora.pl aby:
- dodawać oferty pracy
- przeglądać pełne profile opiekunek
- kontaktować się z opiekunkami
- Masz już konto? Zaloguj się ›
- Jesteś opiekunką? Stwórz profil ›
Izabela Chróst
w OpiekaSeniora.pl od 26 październik 2010, aktywny w ciągu ostatnich 2 miesięcy
- Wiek: 26 lat
- Pół etatu, Dorywczo
- opieka ogólna, zakupy
- Wynagrodzenie: Od 10 zł za godzinę
- 1 rok doświadczenia zawodowego
- 42-660 Kalety
- szukam pracy
-
Potwierdzona tożsamość
Tożsamość tej osoby została potwierdzona. -
Potwierdzony adres kontaktowy email
Adres email tej osoby został potwierdzony.
- Przeglądaj
- Profil
- Wypowiedzi
Pół etatu, Dorywczo, 1 rok doświadczenia zawodowego
Absolwentka terapii pedagogicznej,
obecnie studentka psychoterapii.
Bez nałogów, z doświadczeniem w
opiece nad starszymi osobami
(wolontariat w domu pomocy).
Więcej o mnie w profilu (*******)
Pozdrawiam!
Szczegóły
- Kobieta
- 26 lat
- Doświadczenie: 1 rok doświadczenia zawodowego
- Praca z zamieszkaniem: Nie
- Od 10 zł/godzinę
- Nie pali
- Zwierzęta: ok
- posiada prawo jazdy
- Mieszka: Kalety
Prace których się podejmę:
- Opieka ogólna
- Opieka zdrowotna
Z podopiecznym wchodzą w grę:
- Wyjścia do miasta
Inne:
- Sprzątanie
- Zakupy
- Pranie
- Gotowanie
Wykształcenie:
- Wyższe
- Ostatnia szkoła: obecnie Kraków, KCP
- Kierunek i wydział: psychoterapia psychodynamiczna
Inne umiejętności:
Kurs pomocy osobom niepełnosprawnym. Wolontariat w domu pomocy dla kobiet - Tarnowskie Góry.
Udział w 29 tematach
Mania N.
Izabela - CHYBA to ty nie wiesz co ty mówisz
Widziałaś mnie kiedyś ,, w akcji" jak zajmuje sie dzieckiem ? Nie przypominam sobie
Zaraz już odpieram ataki : pracowałam pod okiem kamer ( dowiedziałam się po fakcie) i rodzice zadowoleni byli wiec chyba jednak taka najgorszą niania to nie jestem jak tu niektórzy sądzą
Agnieszka P. – Stereotyp, że studia pedagogiczne są studiami bardzo łatwymi już dawno został zdemistyfikowany
Oczywiście padnie zaraz pytanie o literaturę i gdzie te badania można znaleźć to podaję :
ŕ prof. Bezwińska
- pedagogika ogólna
- W poszukiwaniu tożsamości pedagogiki : świadomość teoretyczno-metodologiczna współczesnej pedagogiki polskiej : (geneza i stan)
- Przełamywanie stereotypów : (pedagogicznych i edukacyjnych)
Oczywiście nie zaprzeczam, że łatwo się na te studia dostać
No dobra, czy ktoś bez oskarżania i ataków może mi powiedzieć : DLACZEGO OSOBY BEZ WYKSZTAŁCENIA SĄ LEPSZYMI NIANIAMI NIŻ TE CO SĄ NA /PO PEDAGOGICE ?
Będę wdzięczna za odpowiedzi , bo bardzo mnie to interesuje
Maniu już Twój post powyższy świadczy o tym, że uwielbiasz sobie słodzić... Popracuj w Domach Dziecka, w hospicjach, z dziećmi trudnymi, to może trochę zjedziesz z tonu - kamera w domu to nie wszystko. Popracuj z grupą dzieciaków - to najlepsza kamera jaka może istnieć. Poza tym, widzę, że nadal przyświeca Ci typowa cecha teretycznego pedagoga: "zaraz wam podam, gdzie to jest napisane...". Czy w razie problemów wychowawczych też szukasz w popłochu wiadomości z książki? Ci którzy studiowali pedagogikę wiedzą, gdzie dane informacje można znaleźć. Ba, nie będą ich szukać, oni wiedzą to z praktyki...teoria to nie wszystko
IMHO, nie wiem czy chciałabym być pod opieką pedagoga, który zjadł wszystkie rozumy. Nie tędy droga, bo Cię pająki za obrazek wciągną. Widzę, że chciałaś być dowcipna na początku odpowiedzi skierowanej do mnie, ale chyba Ci nie wyszło ("Widziałaś mnie kiedyś "w akcji" jak zajmuje sie dzieckiem ? Nie przypominam sobie"). Nikt nie sądzi, że jesteś złą nianią, ale chyba raczej nianią, która widzi czubek własnego nosa. Aż się dziwię, że zauważasz dzieci, którymi się opiekujesz, skoro wolisz patrzeć wprost. A może dzieci to tylko kolejna "jednostka teoretyczna do przeszkolenia"??...
Pozdrawiam.
Maria .
To wszystko można było napisać w pięciu zdaniach a Ty zrobiłaś z tego epopeję - tasiemca, ale tylko dlatego że powtarzałaś się kilkakrotnieIzabela Chróst
Nie sądzę, bym się jakoś tragicznie i obficie powtarzała...
Tak sobie śledzę ten ciekawy wątek i widzę, że zdania są podzielone
Co do entuzjastów przypisywania winy opiekunce, jeśli z kolei ów sen był celowy i powtarzałby się notorycznie, to zastanowiłabym się nad zmianą opiekunki, gdyż takie zachowanie sugerowałoby zwyczajne obijanie się w pracy lub przeczekanie godzin i spędzenie ich na śnie..., ale to tak drastycznie. Jeśli jedna opiekunka nie budzi w nas dostatecznego zaufania, mamy podstawy by poszukać innej, ale ja tam wolę zawsze szczerą rozmowę, ewentualne wypytanie i podejście do problemu, jak do ludzkiego problemu, a nie jak do maszyny, bo oto niania-robot się popsuła...;p. Tak poza tym polecam dokładną selekcję opiekunek, bo potem tak się dzieje, że wybieramy nieodpowiednią osobę, a potem rodzą się pretensje. Z ludźmi tak to już jest, albo się sobie spodobają i są kompetentni, albo nie
Wiem, może mój post był trochę kontrowersyjny, ale ja zazwyczaj mam niekonwencjonalne metody, myślenie może również. Za ewentualne urażone dumy, z góry przepraszam (I'm so sorry from the top of the mountain" w tłum. dosłownym ;p). Pozdrawiam wszystkie mamy i nianie.
I jeszcze jedna kwestia: owe wymagania. Boli mnie nie raz, kiedy rodzice oczekują od niani 100% dyspozycyjności, a już najlepiej wyzbycia się swojego życia na rzecz opieki nad dzieckiem...rodzice mają swoje życie i nianie także. Nianie to nie osoby, na które można zrzucić całą odpowiedzialność za dziecko. Bo w istocie dziecko wychowuje się w rodzinie, nianie zaś chcą być pomocne w tym procesie, ale nie jako mamki siedzące po 12 godzin przy dzieciach (podczas gdy w umowie było np. kilka godzin dziennie do pomocy; nie wspominam o ofertach, w których jasno określone, że praca całodniowa)...na szczęście są i tacy rodzice, którzy rozumieją, że niania to też człowiek, którego nie omijają kontakty towarzyskie, problemy rodzinne czy inne sytuacje życiowe. Sądzę, że receptą na zdrowe relacje rodzic-niania, jest respektowanie wzajemnych granic, ustalanie jasnych oczekiwań, a przede wszystkim dopuszczenie do swoich zapracowanych umysłów faktu, iż każdy jest tylko człowiekiem.
Pozdrawiam,
szczęśliwa niania dwóch dziewczyn, która po wielu poszukiwaniach trafiła na fajną rodzinę.
Ale nie odbiegając za bardzo od tematu - nie zawsze liczą się Twoje stawki i to co oferujesz, ale także możliwość pracy, bo nie raz ciężko ją znaleźć, ważne jest także, co oferuje rodzic, a jeśli liczyłaś na kokosy z tej pracy to hmm ... nie zawsze można zarobić powyżej 1000 zł, a gdyby mnie ktoś zaproponował od 500 - 700 zł to cieszyłabym się, ponieważ mogłabym
nie tylko zarobić nieco powyżej średniej krajowej ale także opiekować się dzieckiem, które potrzebuje wiele uwagi i miłości, a jeśli robiałbym to naprawdę dobrze, to matka zapewne pomyślała by o podwyżce. Często mamy własnie tak sprawdzają kandydatki, oferując im małą stawkę i obserwując jak się zachowują - ciekaw ejak poczuła się owa mam o której pisałaś, wchodząc na to forum i czytając Twoje pieklenie się. Podziwiam Cię za szczerość w słowach ale może czasem warto bardziej się zastanowić nad tym, co chaiłabyś napisać.

